Siemianowice Śląskie: Zakopał ciało w centrum miasta. Marek Gieracz jest bez kciuka oraz może być uzbrojony. Udostępnij.

Policja opublikowała list gończy za podejrzanym o morderstwo. To 55-letni Marek Gieracz. Według śledczych zabił i zakopał 28-letniego mężczyznę w Siemianowicach Śląskich. Był już karany, może być uzbrojony i przemieszczać się autobusami i tramwajami. Trwa obława w mieście.

Sąd Rejonowy w Siemianowicach Śląskich w środę około południa aresztował zaocznie podejrzanego o zamordowanie 28-letniego mężczyzny. Po uzyskaniu tej decyzji na piśmie prokuratura wydała za nim list gończy.

Podejrzany to Marek Gieracz, urodzony w 1964 roku. Ma około 175 centymetrów wzrostu, 75-80 kilogramów wagi, włosy krótkie, twarz owalną. 

Cechy charakterystyczne podejrzanego: brak prawego kciuka oraz liczne tatuaże na ramionach, prawym przedramieniu, lewym nadgarstku i lewym palcu, prawym podudziu.

Może poruszać się komunikacją miejską i być uzbrojony. Policja ostrzega, że jest niebezpieczny. Był notowany i karany za poważne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Nieoficjalnie: w ostatnim czasie wyszedł na wolność po 12 latach spędzonych w więzieniu.

Od mieszkańców Siemianowic reporter TVN 24 dowiedział się, że podejrzany i ofiara byli sąsiadami. Mieszkali w Siemianowicach w blokach po przeciwnej stronie tej samej ulicy. W komunikacie policji czytamy, że 55-latek był znajomym 28-latka.

Zbrodnia i obława

Do morderstwa doszło prawdopodobnie w zeszłym tygodniu, w czwartek lub piątek. Sprawa wyszła na jaw w sobotę 1 czerwca. Policja ujawniła zwłoki młodego mężczyzny. Były zakopane w zaroślach w centrum Siemianowic.

Odtąd w tym rejonie trwa policyjna obława. Ściągnięto antyterrorystów, zaangażowanych jest pięć psów tropiących, wykorzystywany dron. Nieoficjalnie wiadomo, że podejrzany 55-latek nie wyjechał z miasta. Ukrywa się prawdopodobnie w okolicach miejsca zbrodni.

O pomoc proszony jest każdy, kto może posiadać jakiekolwiek informacje o Marku Gieraczu.

Tożsamość

Policja bardzo szybko ustaliła tożsamość ofiary. Oględziny na miejscu, a potem wstępne wyniki sekcji zwłok dały śledczym pewność, że 28-latek został zamordowany. Miał obrażenia głowy.

W poniedziałek śledczy ujawnili, że wiedzą, kim jest podejrzany o zbrodnię. – Ukrywa się. Jest poszukiwany – mówiła nam Tatiana Lukoszek, rzeczniczka policji w Siemianowicach. 

Ale nie chcieli nic o nim mówić, także o relacjach, jakie łączyły go z 28-latkiem.

Następnego dnia, we wtorek, prokuratura przedstawiła mu zaocznie zarzut zabójstwa i wystąpiła do sądu z wnioskiem o areszt tymczasowy.

Sąd mógł wydać taką decyzję, chociaż nie ma w rękach podejrzanego. Dzięki temu prokuratura mogła wydać za nim list gończy i opublikować jego wizerunek. W ten sposób zdjęcie, rysopis i dane trafiły do mediów. 

Wcześniej te informacje dostali policjanci w całym kraju.